Łukasz Mikołajczyk, absolwent WIM 2011
Najcenniejsze ze studiów nie jest dla mnie jedno konkretne wydarzenie, ale ludzie, których miałem okazję poznać.
Wybrałem te studia, bo…
Od zawsze interesowały mnie zagadnienia techniczne, jednak nigdy nie ciągnęło mnie typowo w stronę mechaniki czy elektrotechniki. Inżynieria materiałowa była dla mnie czymś zupełnie nowym – kierunkiem, z którym wcześniej praktycznie nie miałem styczności. Zaciekawiło mnie to, jak właściwości materiałów wpływają na funkcjonowanie produktów i procesów. Dzisiaj wiem, że był to bardzo dobry wybór, który dał mi solidne podstawy do dalszego rozwoju zawodowego.
Trzy słowa, które jako pierwsze przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o studiach
Ludzie. Rozwój. Doświadczenie.
Najlepsze wspomnienie ze studiów
Najcenniejsze ze studiów nie jest dla mnie jedno konkretne wydarzenie, ale ludzie, których miałem okazję poznać. Nie chodzi tylko o koleżanki i kolegów z roku, ale również doktorów, profesorów oraz osoby pracujące na uczelni. To był wyjątkowy moment w życiu, kiedy każdego dnia spotykało się ludzi z różnych środowisk, o odmiennych doświadczeniach, zainteresowaniach i sposobach myślenia. Ta różnorodność nauczyła mnie bardzo wiele i z perspektywy czasu uważam ją za jedną z największych wartości studiów.
Największe wyzwanie/największa trudność na studiach
Największym wyzwaniem była dla mnie nauka, szczególnie na początku studiów. Przestawienie się na zupełnie inny sposób zdobywania wiedzy wymagało czasu i systematyczności. Z perspektywy lat wiem jednak, że właśnie dzięki temu nauczyłem się konsekwencji i organizacji pracy, które później wielokrotnie przydały mi się w życiu zawodowym.
Obecnie pracuję
Obecnie pracuję jako Dyrektor Oddziału w FRIMO Poland Sp. z o.o., gdzie odpowiadam za zarządzanie zespołem projektowym oraz procesem produkcji maszyn i narzędzi specjalnych dla branży motoryzacyjnej.
Najważniejsza rzecz, której nauczyłem się na studiach, a dzisiaj wykorzystuję w pracy
Studia nauczyły mnie przede wszystkim analitycznego podejścia do problemów i szukania rozwiązań, a nie tylko odpowiedzi. Równie ważna okazała się umiejętność współpracy z ludźmi o różnych kompetencjach i doświadczeniach. Dzisiaj, zarządzając zespołami i projektami, korzystam z tych umiejętności każdego dnia.
Co byś powiedział młodej osobie, która ma podjąć decyzję o swojej przyszłości?
Nie bój się podejmować decyzji i pamiętaj, że żadna z nich nie musi być ostateczna. Gdybym dziś miał doradzić młodszej osobie, poleciłbym ścieżkę: najpierw studia inżynierskie, potem wejście na rynek pracy i zdobycie praktycznego doświadczenia, a dopiero później decyzję o kontynuowaniu edukacji. Kilka lat pracy pozwala lepiej zrozumieć swoje mocne strony, zainteresowania i świadomie zdecydować, w jakim kierunku warto rozwijać się dalej. To właśnie w pracy uczymy się ufać własnym decyzjom. Każdy nowy projekt, zadanie czy wyzwanie wymaga samodzielnego myślenia, brania odpowiedzialności i wyciągania wniosków z własnych doświadczeń. Takie połączenie studiów z praktyką zawodową buduje nie tylko wiedzę i kompetencje, ale również odwagę – nie impulsywną, lecz mądrą, opartą na doświadczeniu. A to jedna z najcenniejszych umiejętności, która procentuje przez całe życie zawodowe i prywatne.
